Czy wybór patelni może być trudniejszy niż wybór promocji na masło?
Okazuje się, że tak!
W dzisiejszym odcinku bierzemy na patelnię… same patelnie.
Teflonowe, granitowe, ceramiczne, stalowe i żeliwne — każda obiecuje złote góry, chrupiące kotlety i idealne naleśniki. A potem przychodzi życie, przypalenie i pierwsza rysa.
Która patelnia naprawdę nadaje się do schabowego?
Na czym najlepiej wychodzą naleśniki?
I dlaczego i tak wszyscy kończymy z pięcioma patelniami w szafce, bo „była promocja”?
Zapraszam na kulinarną podróż po świecie powłok, marketingowych nazw i domowych dramatów przy kuchence.
Łapcie herbatę, odpalcie palnik i zaczynamy!

0 Komentarze